Trump – synonim chaosu?

Trump - synonim chaosu?

Nie ma obecnie na świecie osoby, która miałaby większy globalny wpływ na wydarzenia niż Donald Trump. Osoba tak pewna siebie, że emanuje to z jego postawy, ma to wypisane na twarzy, wyraża to w słowach, ale niestety również w czynach.

Ciężko też w tym wszystkim nie dopatrzeć się zachowań narcystycznych, chociaż to akurat zostawiam specjalistom od tematu.
Coraz częściej jednak pojawiają się wątpliwości, czy aby na pewno Trump wie co robi?
Nie chcę w tym wpisie odnosić się do polityczno-ekonomicznych decyzji, które podejmuje. Chciałbym się jednak skupić na sposobie, w jaki to robi.
Niezależnie od godziny urodzenia jeden element, kluczowy element, jest w jego konstrukcji niezmienny.
EMOCJONALNE ŹRÓDŁO AUTORYTETU

Co wiemy na ten temat?
Ra Uru Hu do znudzenia powtarzał, że osoby o takiej konstrukcji powinny jak mantrę powtarzać słowa: „NIE MA PRAWDY W TERAZ”.

Dlaczego?
Bo jest w tym pewna mechanika, która sprawia, że świat odbierany w dowolnym momencie i prawda na jego temat jest jedynie jednym kadrem z dłuższego filmu. Mając ten autorytet należy obejrzeć cały film, zanim się podejmie decyzję. Robiąc to na podstawie jednego kadru mamy prosty przepis na chaos. Dziś podjęta decyzja może zmienić się jutro tylko po to, aby skorygować ją ponownie po paru dniach. I chaos ten będzie miał wymiar „jedynie” osobisty, jeśli dotyczyć będzie przysłowiowego Kowalskiego. Zupełnie inaczej jednak ma się sprawa, kiedy postępuje tak lider jednego z najsilniejszych krajów na świecie.
Szybka decyzja Trumpa „zmusza” do reakcji innych przywódców, czego doskonały przykład mieliśmy podczas „licytacji” na stawki celne w 2025 roku.

I tu dochodzimy do sedna dramatu.
Około 50 % ludzkości ma dokładnie ten sam autorytet co prezydent USA. Zachowanie Trumpa nie daje możliwości właściwego zareagowania innym, którzy powinni „przespać się z tematem” zanim podejmą decyzję. Tym bardziej, że dotyczy to decyzji zmieniających losy milionów ludzi na Ziemi.
To czyste szaleństwo.

A przecież autorytet emocjonalny u tej połowy społeczeństwa służy właśnie rozwijaniu świadomości emocjonalnej. Nauka jaka z niego płynie mówi, że to, co nam się wydaje w danym momencie, nie jest prawdą. Jest jedną z perspektyw, która będzie zmieniać się w czasie, aż pojawi się klarowność. A jedynym sposobem by z tego mechanizmu skorzystać jest zwolnienie. Uspokojenie. Wyciszenie. Głęboki oddech. Czas.
Zachowanie Trumpa jak wirus przenosi się na innych wprowadzając jeszcze więcej zamieszania i chaosu.

Choć impulsywne decyzje jednostek na szczytach władzy mogą potęgować globalny chaos, prawdziwa nadzieja leży w indywidualnym eksperymencie każdego z nas – ponieważ każda osoba, która odnajduje cierpliwość, by „przespać się z tematem”, staje się żywą kotwicą spokoju, zdolną do uciszenia emocjonalnego sztormu na całej Ziemi.

I tu wracamy do starej prawdy na temat zmiany świata.
Jeśli chcesz zmiany – zacznij od siebie.

Czy masz w sobie gotowość na rozpoczęcie podróży?

Dodaj komentarz